Zobacz zdjęcia
   
|
Tag: Radosław Majdan
|
|
Dodano: 2009-02-27 22:37 Czytano: 744 |
Tagi: |
Na oficjalnej stronie Dody pojawiło się oświadczenie na temat jednej z reklam:
"Drodzy Państwo,
W kwietniu zeszłego roku informowaliśmy, że Doda nie ma nic wspólnego z reklamowaniem pewnej marki prezerwatyw, do dzisiaj nic w tej sprawie się nie zmieniło i nie zmieni!
Profesjonalizm tej firmy pozostawia wiele do życzenia. Są nam winni sporą kwotę pieniędzy m.in. za product placement w teledysku. Nigdy także obiecywane kwoty nie zasiliły kont organizacji charytatywnych.
Proszę nam wybaczyć, ale nie mamy zwyczaju współpracy z oszustami i pozorantami.
W związku z powyższym grzecznie przypominamy, że jakiekolwiek łączenie Dody z powyższą firmą oraz rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji na ten temat w mediach jest niedopuszczalne i będzie traktowane jako poważne naruszenie dóbr osobistych Dody. Bez wyjątku, również jeśli sprawy nie bezpośrednio dotyczą naszej Artystki tak jak to jest w przypadku Pana Radosława Majdana. Każde nadużycie konsekwentnie znajdzie swój finał w sądzie.
A co do wypowiedzi w mediach ze strony producentów na temat profesjonalizmu naszej Artystki, radzimy, aby reprezentacja marki skupiła się na jakości produktu, która jest owiana wielką tajemnicą, możemy tylko zdradzić, że jakość produktu jest adekwatna do taniego sposobu reklamy i promocji jej w mediach.
Doda to solidna i rzetelna marka i tylko z równie solidnymi i rzetelnym partnerami współpracuje.
MANAGEMENT
Po raz ostatni nasza Artystka postanowiła zabrać głos w tej sprawie:
Jest mi wstyd i czuję ogromne zażenowanie kiedy widzę (zdaniem pomysłodawców sprytnie) uwiecznioną moją postać na ramieniu Radosława! Nie życzę sobie, aby nawet w ten sposób mój wizerunek zasilał kampanię tego produktu, którego nie miałam całe szczęście NIEPRZYJEMNOŚCI używać i nigdy nie będę miała. Swoją drogą, to ja i mój partner gumek używamy jedynie do... włosów. Mogę ostrzec przed nieuczciwymi ludźmi, ale nie mam prawa zabronić współpracy z nimi. Nie chcę jednak, aby promocja produktu reklamowanego przez osobę z mojego bliskiego otoczenia odbywała się moim kosztem. Nie życzę sobie tego zwłaszcza dlatego, że nie mam dobrej opinii zarówno o tym produkcie, jak i o jego producentach. Dlatego też całkowicie odcięłam się od tej
nieuczciwej marki 10 miesięcy temu. Widzę jednak, że producenci
znaleźli inny, bardziej pokrętny sposób by promować się moim
nazwiskiem. Uprzedzam, aby pomysłodawca tego amatorskiego
planu marketingowego nie ośmielił się w jakikolwiek sposób nawiązywać do mojej osoby w przyszłości, gdyż tak jak podkreśla mój Management będę zmuszona wejść na drogę sądową.
Ps: Radzę również nie obnosić się z gażą, która obok 5 zer niestety
nawet nie stała. Kłamstwo ma krótkie nogi.
Pozdrawiam mało serdecznie.
DODA"
I co Wy na to???
|
|
|
Dodano: 2009-02-14 21:24 Czytano: 1135 |
Tagi: |
W niedzielę 15.02 Doda obchodzi swoje 25. urodziny, z tej okazji postanowiła zorganizować wyjątkową imprezę dla swoich ponad 200 gości... Menadżerka Dody mówi: "Wśród gości znajdują się znajomi i przyjaciele oraz wszystkie osoby, które odegrały ważną rolę w życiu Dody. Tą imprezą artystka chce podziękować za wieloletnie wsparcie.(...)O stronę muzyczną zadba profesjonalny DJ. Doda przywiązuje bardzo dużą wagę do muzyki, więc goście będą się bawić przy największych przebojach. O takiej imprezie zawsze marzyła." Podobno wystrój i charakter imprezy ma być w stylu Dody, czyli różowo i ekskluzywnie.Każdy z gości ma mieć na sobie jakiś różowy element garderoby. Podobno Radosław Majdan nie potwierdził jeszcze swojej obecności na urodzinowej imprezie, a Maja Sablewska zapytana o to odpowiada: "Nie mam pojęcia, czy się pojawi czy nie. Ja zajmuję się wyłącznie sprawami zawodowymi Dody" My życzymy Dodzie wspaniałej imprezy i wszystkiego naj.... z okazji urodzin! Wy również możecie złożyć Dodzie życzenia, wpisując je w komentarzach pod newsem!
|
|
|
Dodano: 2008-12-29 12:57 Czytano: 524 |
Tagi: |
W grudniu Doda udzieliła wywiadu gazecie "Sukces", niestety wywiad został "okrojony", podobno bez zgody i wiedzy piosenkarki. Na swojej stronie internetowej Doda zamieściła oryginalny wywiad, który przytaczamy również na naszej stronie:
W połowie lutego kończysz 25 lat, zrobiłaś oszałamiającą karierę. Jednak nie da się wiecznie być na szczycie?
Da się, jestem tego doskonałym przykładem.(śmiech) Już widzę te wkurzone twarze kiedy to przeczytają: "Ta cholerna Doda! Nic się nie zmieniła!" Ale tak poważnie, każdy rok zaczynam od nowych wyzwań, atrakcyjnych dla mnie i moich fanów. Nigdy się nie oglądam, podnoszę poprzeczkę bardzo wysoko, jak nikt inny w tym kraju. To powoduje, że przez ostatnie trzy lata utrzymuję pozycję na szczycie.
Słyszałam, że kiedyś, ktoś ośmielił się napisać, że Doda się kończy.
Ja też słyszałam..Rok temu, dwa lata temu, za trzy lata też to pewnie usłyszę. Mam się tym stresować lub dementować? Po co? Tak na chłopski rozum, przecież moje życie to jedno wielkie pasmo sukcesów od samego początku. W ciągu ostatnich trzech lat dostałam kilkadziesiąt nagród, w tym aż 10 w ciągu ostatniego roku. Wszystko to od publiczności, która wspiera mnie od zawsze. Jestem im za to ogromnie wdzięczna. Zostałam wybrana “Artystką roku”, nagrodzona za „Image Roku”, mój clip został "Teledyskiem Roku”, a piosenka “Nie daj się” stała się hitem lata na festiwalu w Sopocie. Jest to tym bardziej budujące, gdyż niedawno zaczęłam karierę solową. Cieszę się, że fani pomogli mi odnieść tak ogromny sukces z solowym projektem. Kiedy jakiś dziennikarz ma zły dzień i wyżyje się na mnie przewrotnie pisząc o moim końcu, moi fani robią wszystko bym w to nie uwierzyła. (śmiech)
Cieszysz się, że triumfuje Doda, a nie Górniak lub Steczkowska?
Nie żywię żadnej nienawiści do innych artystów. Mogę komentować ich wybryki, natomiast artystycznie nie chcę ich oceniać, bo każdy ma grono swoich odbiorców. Poza tym jestem tak dowartościowana i zakochana w sobie, że w ogóle nie podnieca mnie krytykowanie innych.
Wkurzasz się, kiedy czytasz w gazetach, że Doda gra po wsiach, a ceny biletów nie przekraczają 20 zł? W takim momencie masz ochotę zapaść pod ziemię?
Dlaczego mam się zapadać pod ziemię? Dlatego bo mam fanów nawet w małych mieścinkach? Czy to są „inni” fani?! To jakiś Absurd. Wszędzie grałam, nawet na tych przysłowiowych wsiach, z których się śmieją. Szczerze mówiąc, tam jest super publiczność, jeszcze niezmanierowana, która docenia fakt, że trzeba się do niej przebić przez miedze i ścierniska. (śmiech)
Jesteś jak cyborg, nawet w chorobie nie odwołujesz koncertów. Niedawno zemdlałaś na scenie...
Łatwo się nie poddaję. Ale gram tylko tyle koncertów, żeby sprawiały mi przyjemność. Gdyby chodziło tylko kasę lub żeby sobie kupić nową chatę, nie wyszłabym na scenę. Czułabym, że oszukuję ludzi. Kiedyś miałam managera, który wyciskał nas jak cytrynę i graliśmy co drugi dzień. Jak zaczęłam sobie na mapie wbijać chorągiewki w miejscach, gdzie byłam, to już po dwóch tygodniach, k..., chorągiewek mi nie starczyło. Koncerty traciły na jakości .Stwierdziłam, że to bez sensu. I całkowicie zmieniłam swoje życie, a zaczęłam od managera (śmiech)
Co jest potrzebne, żeby zrobić karierę?
Bardzo mocny charakter, rozsądek, chłodne spojrzenie na wszystko, pewność siebie i zero kompleksów. Słabi w show biznesie nie przetrwają.
Zdarza się, że Płaczesz czasem?
Tak, ale z powodów zupełnie pozazawodowych. To wiąże się z chorobą mojego kręgosłupa, która nie pozwala mi być w pełni sprawną. Wręcz blokuje mnie w połowie rzeczy, które chciałabym zrobić. Mam rozpoznaną dyskopatię, zwyrodnienie stawów między kręgowych, trzy wady postawy. Szczerze mówiąc, najmniejszy krok w jakiejś sytuacji może spowodować, że już nie wstanę.
Skąd ta choroba?
A skąd ludzie mają raka? Nie wiadomo skąd. Urodziłam się w czasach Czarnobyla, może to z tego.(śmiech)
Stałaś się jedną z najbogatszych osób w polskim show biznesie, w co inwestujesz swoje pieniądze?
W różne rzeczy, w nieruchomości, ale nie jestem rozbestwioną milionerką. Nie mam takiej sytuacji, że biorę 17 kredytów, żeby kupić sobie futro z szynszyli, bo szpan to podstawa.
Generalnie staram się pomagać rodzinie. W każdym razie, mam z czego żyć. Gdybym przestała śpiewać, mogłabym sobie pożyć jeszcze przez kilkanaście lat i dziesięć innych osób dookoła mnie.
Widzę wielką torbę z zakupami. Uzależniłaś się od nich?
Czy ja wiem? Ciuchy zdominowały wszystkie moje mieszkania, ale tylko dlatego, że nie mogę się pokazać drugi raz w tej samej kreacji. Stroje na scenie w jakimś sensie odzwierciedlają mojej osobowość. Fani analizują każdy szczegół mojego ubioru i albo chcą to sami nosić, albo tylko się pozachwycać lub skrytykować. Połowa mojej pracy stanowi dobór garderoby. To proste jak bzykanie.
Myślisz o zmianie wizerunku, czy chcesz do końca zostać Królową kiczu?
Nie mam zamiaru robić niczego pod publiczkę. Jeśli ktokolwiek zechce mnie do czegoś zmusić, to z jeszcze większą przyjemnością nałożę na siebie tonę pudru, kilogram różowych piór i po prostu utonę w cekinach. Jeżeli kogoś denerwuje, że jestem kiczowata, to jego problem.
Jesteś uparta jak baran!
Nie, jestem przekorna i złośliwa. Mam jeszcze czas, żeby być diwą, damą, sramą. Nie czuję teraz takiej potrzeby. Przecież na moje koncerty przychodzą miliony nastolatków, którzy wzorują się na mnie. Pokochali mnie za moją naturalność i autentyczność. Nie mogę powiedzieć: “Dobra, założę sobie węże na szyję i świeczkę na nos i będę odtąd jakąś wyznawczynią Buddy!’ Mam czas na zmiany. A teraz chcę poszaleć na maksa i zrobię to, bez względu na to, czego się ode mnie oczekuje.
Tipsy, miniówy, buty za kolana! Nastolatki idą za tobą jak w dym. Roztaczasz iluzję, którą biorą za rzeczywistość.
Niech tak będzie. Przecież nie możemy być prości i tak prymitywni, że wyłącznie sugerujemy się butami i miniówami. Ja oprócz tego pokazuję im zupełnie inny świat. Tak naprawdę, dzięki mnie wychodzą ze swojego wewnętrznego cienia, przestają być zahukanymi małolatami. Zaczynają wierzyć, że bez względu na otoczenie można osiągnąć swoje cele i pragnienia.
Mówisz tak, bo tobie udało się wyjść z cienia?
Ja w cieniu nigdy nie byłam. O ile można nazwać Ciechanów cieniem. Ale wszystko, co osiągnęłam, zdobyłam własną pracą, jak choćby wizerunek, wygląd moich płyt lub scenariusze teledysków. Musiałam o wszystko walczyć i osiągnęłam to, co chciałam.
Wcześnie zaczęłaś, miałaś 14 lat, jak opuściłaś dom. Rodzice łatwo na to przystali?
Nie powiedziałam im: “Dobra, łóżko już posłałam i spadam do Warszawy!” Już dużo wcześniej zauważyli u mnie talent muzyczny i słuch absolutny. Posłali mnie do szkoły muzycznej, a potem dowozili do Warszawy na prywatne lekcje do Eli Zapendowskiej, Z którą mam wspaniały kontakt do dziś. Siedziało we mnie tak ogromne pragnienie spełnienia własnych marzeń, że jak pojawiały się jakieś szanse, leciałam do nich jak ćma do światła. Kiedy jako 13-latka dostałam się do “Metra”, wydawało mi się, że złapałam Pana Boga za nogi. Nieraz dwudziestoparolatki wymiękały w reżimie Józefowicza. Ja nie mogłam sobie na to pozwolić. Bo co? Wrócę do Ciechanowa, będę się tam na hamaku bujać?
Gdybyś nie śpiewała, pewnie byłabyś teraz królową lekkiej atletyki!.
Na pewno i nikt by teraz nie krakał, że jest koniec Dody. W sporcie trudno podważyć zwycięstwo. A w show biznesie mogę cię obsypać deszczem nagród i potem pierdolą takie głupoty, że szkoda gadać. Jeśli ktoś mi mówi, że nie wytrzymam i się poddam, to ja na to: „Ok. już lecę!” I tak jestem już 11 lat w Warszawie, a 10 lat na scenie.
Kto cię popchnął do sportu?
Mój tata, który skończył AW i został 2 razy wicemistrzem świata w podnoszeniu ciężarów, 3-krotnym mistrzem Europy, 11-krotnym mistrzem Polski, olimpijczykiem z Moskwy. Kochana, nie przygotowałaś się w tej kwestii, ale rozumiem cię. Pewnie genetycznie odziedziczyłam niesamowite predyspozycje do sportu. Jak przyjeżdżałam na ogólnopolskie mityngi na warszawską Skrę, pokonywałam o trzy lata starsze koleżanki. Na Mistrzostwach Polski juniorów zdobyłam brązowy medal w skoku w dal i w biegu na 100 m. Uwielbiałam rywalizację sportową, wychodziłam na stadion i czułam, że to jest to, co chcę w życiu robić. Przeszło mi, jak chłopcy przestali się mną zachwycać.
Bali się sportowej gwiazdy?
Chyba tak, bo na pierwszej randce kładłam ich na rękę! (śmiech) Zrozumiałam to po kilku latach.
Ojciec był rozczarowany, że rzuciłaś sport?
Jakoś się z tym pogodził. Otworzył siłownię, gdzie teraz szkoli innych sportowców. Poza tym jest radnym w Ciechanowie.
Jakie masz dzisiaj relacje z rodzicami?
Świetne. Nie ma innych osób na świecie, które wiedzą o mnie więcej niż oni. U nas w domu zawsze była pasja, miłość, wielki optymizm, no i mega szczerość. Oczywiście mama co piątek łyka tabletki na uspokojenie jak z babcią oglądają “Taniec na lodzie” i drży, żebym Jusi znów nie dogadała i mówi: “Doruniu, błagam cię, już daj spokój!” A ojciec przeciwnie, dolewa oliwy do ognia. Tak więc w domu są dwa różne fronty. Mama jakby mogła, dzwoniłaby do mnie co 15 minut, co 5 minut ma stany przedzawałowe. Nie jest stworzona do show biznesu, lubi się umartwiać. Mówiłam jej milion razy, żeby mi zaufała, bo wszystkie te sytuacje w show biznesie wcale mnie nie stresują. Czasem siedzimy w domu i oglądamy mój koncert., a mama mówi do ojca: “ Popatrz Paweł, jaki mamy skarb, całą Polską trzęsie.”
Rodzina wspiera cię w karierze?
Oczywiście, odkąd wzięłam w obroty 8 lat starszego brata Rafała. Mamy teraz taki mały biznes rodzinny. Rafał został moim managerem koncertowym, jest moim przeciwieństwem, to intelektualista. Jako skrupulatny biznesman, któremu nawet jedno zero nie przejdzie koło nosa, trzyma moje finanse w garści i wszystko chodzi jak w zegarku. Mam super profesjonalny management!
Porozmawiajmy o mężczyznach. Rozwód z Radkiem ciągnął się jak brazylijski serial. Czy to już naprawdę koniec? Bo przecież wciąż jesteście widywani razem.
Całe moje życie jest jak film. A czy to koniec? Życie pisze scenariusze do tego mojego brazylijskiego serialu. Byliśmy ze sobą 5 lat, więc ciężko mówić o ciągnięciu, bo ciągnąć to się może gil z nosa. Nie da się zabić uczucia jak muchy packą.
Prasę obiegły zdjęcia Dody z przystojniakiem poznanym niedawno na Ibizie. Masz nowego chłopaka?
Mam dużo absztyfikantów, bo Dodzie i diabeł się nie oprze! (śmiech). Ale stałam się trochę wybredna, po prostu, nikt mi się nie podoba. Jestem zodiakalnym wodnikiem, napalam się, a za 5 minut mi przechodzi. Staram się nad tym pracować, ale to silniejsze ode mnie. Rozpalam facetów, rozkochuję, a później rzucam! (śmiech) Jestem jak wiatr, nikt mnie nie zatrzyma, nie ujarzmi.
Czego oczekujesz od swojego partnera?
Pełnego uwielbienia, ale w zamian daję to samo.
Czyli jak facet rozrzuca skarpetki, to wynocha!
Nie, co ty! Ja jestem bałaganiarzem, mam to w dupie. U mnie skarpetka może nawet na nosie wylądować jak nie śmierdzi, mam to gdzieś. Naprawdę, pełen luz. Ale jak coś mówię, to nie lubię jak facet mi się sprzeciwia. Z drugiej strony, musi mieć swoje zdanie, bo ciepłej kluchy nie zniosę. W związku zawsze jest psychologiczna gierka, każdy ją prowadzi. Ja muszę dać facetowi poczucie, że on jest najważniejszy, on mnie to samo i wtedy jest fajnie. Myślę, że jak się kogoś kocha, to tak naprawdę samo się wszystko układa. Mężczyźni zawsze bali się mnie jak ognia, jeszcze zanim stanęłam na scenie. Zawsze boją się mądrych, inteligentnych, wygadanych i odważnych kobiet. Radosław jest wyjątkiem. (śmiech)
Pokochałaś wolność i nie chcesz się od nikogo uzależnić?
Jestem uzależniona tylko od swojej niezależności. Nie rozumiem, jak można zniewolić się jakimś uczuciem, narkotykami, alkoholem lub z powodu faceta . Pamiętam jak zaczęłam jarać fajki. Zaraz po przebudzeniu chciałam sobie zapalić papierosa, więc natychmiast rzuciłam palenie. Trawki też spróbowałam, ale to jest takie żałosne gówno, że od razu zapadam po niej w kimę.
Można być kolorowym ptakiem do końca życia?
Nie wiem. Na razie bardzo dobrze mi to wychodzi. Może taka się urodziłam, nie analizuję tego. Patrząc w lustro nie zastanawiam się, dlaczego mam piwne oczy, dlaczego jestem spontaniczna, bezczelna i zupełnie nieokiełznana. Pewnie mam to po tacie, że jestem w gorącej wodzie kąpana. Tylko czekam na zaczepkę, interakcja jest natychmiastowa. Nie ma dla mnie takiej rzeczy, którą bałabym się zrobić. Za to po mamie odziedziczyłam szeroki, hollywoodzki uśmiech i rozsądne podejście do finansów. Ale z wyglądu jestem bardziej podobna do taty - mam długie nogi, atletyczną budowę, ciemne oczy, słowiański typ urody, bo babcia była pół-Litwinką.
Masz niewyparzony język. Lubisz wulgaryzmy. Nie myślisz, że pięknym słowem można lepiej wyrazić myśli?
Nie, jak będę miała dzieci, to może zastanowię się nad tym. Na razie nie robię nikomu obciachu, może tylko sobie, jeżeli w ogóle robię. Język, podobnie jak ubiór, jest dla mnie sposobem manifestowania emocji i uczuć. Poza tym jestem młodą osobą i niech nikt ode mnie nie oczekuje, że będę mówiła kwieciście jak prezydent na wiecu. Zawsze powtarzałam swoim nauczycielom, którzy próbowali zabić we mnie moją indywidualność, że nie jest ważne, co mam na głowie, tylko co mam w głowie. I jak się mówi, tylko co się mówi. Język można zmienić, Przecież ja za 10 lat mogę się tak wysławiać, że profesor Miodek będzie mi czyścił buty.
Trudno cię zapędzić w kozi róg!
Przecież mówiłam, że jestem najlepsza w biegu na 100 metrów. Poza tym mam wysoki iloraz inteligencji - 156 IQ.
Inteligencja pomaga utrzymać się w show biznesie?
Bardzo pomaga. Już w szkole czułam, że to mój sprzymierzeniec. Do liceum dostałam się bez egzaminów, ponieważ wygrałam olimpiadę polonistyczną,. Nauka nigdy nie sprawiała mi problemów. W mojej pracy mózg też jest potrzebny, bo trzeba przewidzieć pewne ruchy. To nie jest tylko odśpiewanie piosenek, ale cały PR i marketing, ogromne przedsięwzięcie!
Po co chodzisz do wróżki?
Liczę, że w końcu zobaczy we mnie magiczną aurę, bo uważam się za medium. Czekam na to, że powie mi: „tu widzę wielką mega moc”. A ona gada bez sensu, ciągle to samo, że podbiję świat i takie tam pierdoły. Czuję, że mam zdolności nadprzyrodzone, po prostu jestem czarownicą. Mnie się śnią historie, które następują dzień później. Widziałam we śnie już tyle rzeczy, które się potem sprawdziły, że ludzie aż boją się pytać, co mi się śniło. Muszę sobie zbadać mózg, bo pewnie mam tam zwoje zupełnie inne niż u większości ludzi.
Cierpisz na bezsenność?
Przeciwnie, śpię po 12 godzin. Ja nie biegam na jogę, żeby się zresetować, po prostu idę spać. Kładę się na plecach jak król, ręce do góry i szybko zasypiam. A potem mam taką formę i power, że jestem w stanie podbić cały świat. Całe życie tak miałam. Odkąd zdałam maturę, nigdy nie wstałam wcześniej niż w południe, chyba że na “Dzień dobry TVN” lub “Pytanie na śniadanie”. Ale tak się wtedy męczę, że po prostu umieram na wizji.
A niektórzy mówią, że jesteś pracoholikiem.
Ja pracoholikiem? Żeby mnie wyrwać z domu lub żebym gnała na taki wywiad, to naprawdę musi być święto!
Doceniam wysiłek, dlatego umówiłyśmy się po południu!
Czuję się wyróżniona. Ja jestem tylko perfekcjonistką. Jak coś robię, to ma być na tip top. Czuję, że mam doskonały wpływ na ludzi. Może w przyszłości otworzę nawet poradnię psychologiczną, bo każdy, kto ze mną przebywa dłużej, ma wrażenie, że nic nie stanie mu na przeszkodzie. Jak rozmawiam z koleżankami, które mają problemy, pracują w bankach , to przekazuję im taką energię, że po chwili chcą zostać prezesami.
Radek też dostawał od ciebie dobrą energię?
No, Radosław "dostawał" ode mnie dużo fajnych rzeczy! (śmiech)
Męczy cię, że papparazzi depczą ci po piętach?
Nie. Wiesz, co mnie męczy? Że wracam z pracy, a oni jadą za mną metr albo wyskakują i pstryk, pstryk, fleszem prosto w oczy. Dla mnie to pełna wiocha. Jak chcą mieć zdjęcia to niech robią je z ukrycia.
Co jest miarą sukcesu?
Liczba wrogów. (śmiech) Uzbierałoby się ich trochę. Ludzi drażni, jak jest ci za dobrze, jesteś ładna, umiesz śpiewać, masz kasę i jeszcze fajnego faceta. Gdyby choć jedna rzecz ci nie wyszła, to byłoby im lżej znieść twój sukces. Obserwuję sytuację Feela, który był uwielbiany, dopóki nie osiągnął sukcesu. I nagle jest totalna masakra, zaczyna się: „ koniec Feela!” A oni się mają zajebiście dobrze.
Myślisz o wydaniu nowej płyty?
Może polecę do Los Angeles, żeby coś nagrać. Jest tam ciepło, poza tym można spotkać naprawdę fajnych ludzi i artystów. Poszukam tam inspiracji. Warszawa troszeczkę mi się znudziła. Miło byłoby zmienić w końcu otoczenie.
Królowe czasem mają marzenia, o czym marzy Doda?
Moim marzeniem jest niezmiennie to, żeby zrobić karierę międzynarodową. Śpiewać na stadionach, gdzie przychodzą miliony, las rąk unosi się do góry, a gardła skandują moje imię, nawet z małym akcentem amerykańskim: „Douda, Douda!” Ale największym marzeniem jest to, żeby nie wysiadł mi kręgosłup. Z całą resztą na pewno sobie poradzę
Skąd pomysł, żeby zostać królową, to taki lans?
Jaki lans, królowa jest tylko jedna! A tronik jest fajny, wygodny, siedzę na nim od kilku lat. Żeby zająć to miejsce trzeba być ikoną, barwną osobowością, gwiazdą, o której dyskutują wszyscy. W Polsce jest taki niedosyt nietuzinkowych postaci, że jak pojawi się jakiś świr, mający odmienne poglądy, od razu skupia na sobie całą uwagę.
Jesteś kochana, uwielbiana, ale i opluwana. Jak to znosisz?
Jestem jak szyba z wycieraczką, co spłynie, tego już nie ma.
I znów nieskazitelnie czysta jak “Virgin”?
No właśnie, a mówiłaś, że się nie zmieniam. Od momentu wydania pierwszej płyty Virgin zrobiłam siedmiomilowy krok do przodu.
Tęsknisz czasem do małej, niewinnej Doroty Rabczewskiej, która nie musi uciekać przed fotoreporterami?
Nigdy nie byłam niewinna, zawsze miałam coś na sumieniu! Ja naprawdę byłam diabłem wcielonym. Proszę cię, trzęsłam całą szkołą. Nie bałam się nikogo, żadnych nauczycieli, wręcz napawałam się chwilą, kiedy mogłam namieszać im w głowach.
Najbardziej namieszałaś w głowie nauczycielowi historii, pokazując mu “CKM” ze swoją rozbieraną sesją!
Zatkało go tak, że nie był w stanie zadać mi żadnego pytania. Złapał takiego buraka, tak się biedny zmieszał, że już nawet omijał mnie wzrokiem. Od tamtej pory nie wołał mnie do odpowiedzi, bo bał się, że znowu zrobię mu wstyd przed klasą.
Potem odważnie pozowałaś w “Playboyu”.
Słyszałam, że moja sesja w “Playboyu”, która ukazała się na bilbordach, spowodowała największą liczbę wypadków samochodowych. Od tej pory, niestety, moje reklamy na bilbordach są zabronione.
Łamiesz serca facetom!
Mam słabość do mężczyzn, którzy są profesjonalistami w jakiejś dziedzinie. Jeżeli któryś jest mega informatykiem lub mega chemikiem, czyli mistrzem w swojej dziedzinie, to mnie tak to kręci, że szok. Powinnam pójść na program “Mam talent” i tam ich szukać. (śmiech)
Wolisz charyzmatyczne postaci niż stłamszone, szare myszki?
No, gdzie ja z myszką?! Czy ja wyglądam jak miotła, żeby siedziała pode mną mysz? Ja po prostu na miotle latam.
Życzę ci, żebyś doleciała na niej na Księżyc. Znalazła tam swojego Małego Księcia, żyła długo i szczęśliwie.
Myślisz, że powinnam długo żyć? Podobno tym, którzy umierają młodo, sprzedaje się więcej płyt! (śmiech)
Ale Ty nie musisz się o to martwić, Twoje płyty świetnie się sprzedają. Powiedziałaś wcześniej, że z każdym rokiem podnosisz poprzeczkę. Co szykujesz w nowym roku? Niedawno miał premierę serwis DODA mobile, gdzie m.in. każdy może ściągnąć sobie różne dźwięki na komórkę, na przykład mój śmiech. W tym roku premierę będą miały też gry na telefony z moim udziałem oraz wykorzystaniem przeboju „nie daj się” gdzie odpieram ataki paparazzi lub moich „koleżanek” z branży (śmiech). Dodatkowo podpisałam 2 kontrakty wizerunkowe, w tym z firma odzieżową gdzie powstała również moja kolekcja. Będą brała udział w muzycznych projektach, pracowała nad druga solowa płytą. Moi fani na pewno nie będą się ze mną nudzić!
|
|
|
Dodano: 2008-12-13 12:37 Czytano: 639 |
Tagi: |
Doda i jej były mąż Radosław Majdan znowu pokazują się razem i już nie kryją, że wspólnie spędzają czas. Na jednym z portali internetowych ukazały się zdjęcia, na których zobaczyć można Dodę i Radzi, którzy sprawiają wrażenie świeżo zakochanych i zafascynowanych sobą. Para spędziła wieczór na romantycznej kolacji, po czym udali się do kina. Na zdjęciach widać ich czułe spojrzenia i dotyk. Doda miała ubraną białą bluzkę,odsłaniającą jej tatuaż na łopatkach, czyli anielskie skrzydła, a u Radka najbardziej rzucały sie w oczy jego .... złote buty! Czy Doda i Radosław Majdan znowu są razem? Czy to prawdziwa, wielka miłość, która już nigdy się nie skończy? Co na ten temat myślicie?
|
|
|
Dodano: 2008-11-07 12:22 Czytano: 831 |
Tagi: |
Wygląda na to, że spełniły się oczekiwania niektórych fanów Doroty Rabczewskiej... Piosenkarka znowu widywana jest ze swoim byłym mężem, Radkiem Majdanem. Para podobno spędziła ostatnio kilka dni w hotelu nad Zalewem Zegrzyńskim. Na jednym z portali internetowych możemy przeczytać pewną ciekawą wypowiedź:"Byli w hotelu nad Zalewem Zegrzyńskim również z niedzieli na poniedziałek. W poniedziałek rano widziałam tylko Radzia. Był w dresie Armaniego. Później przyszła Doda, aby się wymeldować. Ubrana była w różowy dres a na nogach miała swoje słynne różowe buty. Założyła też wielkie okulary przeciwsłoneczne, liczyła chyba na to, że nikt jej nie rozpozna. Była cicha i skromna, prawie nie zwracała na siebie uwagi. Dowiedziałem się, że przyjeżdżają tam często na zabiegi do spa, wtedy kiedy jest mało ludzi." Można tam również zobaczyć wspólne zdjęcia Dody i Radka. Czy dali sobie drugą szansę? A co z wybrankiem Dody - Kubą Czajczyńskim? Mamy nadzieję że Dorota będzie szczęśliwa, czego życzymy jej z całego serca.
|
|
|
Dodano: 2008-11-04 12:11 Czytano: 1195 |
Tagi: |
Na naszej stronie pojawiło się mnóstwo nowych zdjęć Dody. Teraz w naszej galerii zdjęcia z koncertów, teledysków, programów z udziałem Dody! Tylko u nas możecie zobaczyć zdjęcia nie tylko Dody ale i Radosława Majdana, również zdjęcia z dzieciństwa Dody a także zdjęcia z najnowszego filmu "Serce na dłoni", gdzie Doda zagrała jedną z ról. Oglądajcie, wspominajcie, podziwijcie....
|
|
|
Dodano: 2008-09-20 14:46 Czytano: 460 |
Tagi: |
Niedawno miało miejsce tajemnicze spotkanie Doroty Rabczewskiej z... Tomkiem Lubertem. Mogłoby się wydawać, że ich rozmowa ma coś wspólnego z zawieszeniem broni i pojednaniem, jednak wszystko wyjaśnia na swoim blogu Wojtek Łuszczykiewicz (wokalista zespołu Video), który wyjaśnia okoliczności spotkania:"Nie da się nie zauważyć, że nasz gitarzysta spędził wieczór z Dorotą Rabczewską. Wszystkich zaniepokojonych ewentualnym rozpadem zespołu Video uspokajam: nie ma nawet takiej opcji. A tytułem wyjaśnienia donoszę, iż Tomek został przez nas wysłany, żeby namówić tęże panią, aby śpiewała gościnnie na naszych koncertach znaną już frazę: "CZY MAJDAN PUŚCI SZMATĘ?". Ustaliliśmy w samozwańczym gronie decydentów, iż tylko w jej ustach zabrzmi to wiarygodnie.
Zaprosiliśmy oczywiście na okazję spotkania Ich Dwoje fotografów, aby sprawa nie odbyła się pokątnie, tylko uczciwie, wprost, na oczach wszystkich. Czyli wykonaliśmy klasyczną "ustawkę". Tomek z kolei wybrany został drogą głosowania przez podniesienie ręki. Nikt z nas nie miał wątpliwości, że sprytnie ściemni koleżankę i bez mrugnięcia okiem wyprze się wszystkich inwektyw, które wcześniej, ramię w ramię wraz z nami, kierował w jej stronę. No i po raz kolejny nie myliliśmy się: wysokie IQ pani piosenkarki nie zawiodło, łyknęła wszystko bez mydła, a propozycja wyraźnie ją ucieszyła, czego domyślamy się ze szczerej radości na załączonych zdjęciach. Czekamy teraz na odpowiedź!" I co Wy na to?
|
|
|
Dodano: 2008-08-04 11:33 Czytano: 543 |
Tagi: |
Kilka dni temu we wszystkich mediach było głośno na temat incydentu w Mielnie, gdzie Radosław Majdan wraz z dwoma innymi piłkarzami byli uczestnikami incydentu w jednym z nadmorskich pensjonatów, podczas którego policjant został pobity i obrażony. Piłkarze trafili na kilka dni do aresztu, po czym za kaucją zostali z niego zwolnieni. Doda komentuje tą sytuację następująco: " Jestem osobą o wielkim sercu. Co prawda mój były mąż kiedyś mi to serce złamał i wiele się przez niego nacierpiałam, jednakże stać mnie na udzielenie wsparcia w sytuacji kryzysowej każdemu, również Jemu...
Czuję się naprawdę zmęczona ciągłym tłumaczeniem się z sytuacji, w której się znalazłam. Jest ona patowa, ponieważ nie mogę ujawnić wielu znaczących i osobistych szczegółów, które mogłyby jedynie jeszcze bardziej pogrążyć Radka. Dlatego też milczę...
Jest mi bardzo ciężko i smutno, tym bardziej, iż przez to wszystko cierpi moja praca zawodowa. Nie mogę i nie chcę odpowiadać za incydent w Mielnie.
Musicie mi uwierzyć, że moje odcięcie się od Radka jest uzasadnione i nie spowodowane tym, że nie mam serca...
Pozdrawiam Was serdecznie! Wasza DODA."
|
|
|
Dodano: 2008-07-12 23:46 Czytano: 1977 |
Tagi: |
Doda i Radosław Majdan spotkali się na imprezie organizowanej przez magazyn CKM. Na gali pojawili się oddzielnie i wyglądali jakby się nie znali, Doda spędzała czas ze swoimi znajomymi a Radek pił piwo ze swoim kolegą. Zdjęcia z imprezy zamieścił jeden z portali internetowych. Czy po tak wielkiej miłości, można być aż tak obojętnym??? Jednak w spojrzeniu R. Majdana można dopatrzeć się nutki tęsknoty, ale czy za Dodą.. tego niestety się nie dowiemy, to wie sam Radek.
|
|
|
Dodano: 2008-07-07 13:10 Czytano: 3249 |
Tagi: |
Doda na tegorocznym festiwalu Top Trendy w Sopocie, pojawiła się w towarzystwie nowego mężczyzny, który na pierwszy rzut oka wydaje się być łudząco podobny do jej byłego męża Radka Majdana. Towarzyszem Dody okazał się być Maciej Zieliński - były chłopak Reni Jusis. Jeden z portali internetowych zamieścił zdjęcia Dody, która bardzo zadowolona idzie pod ramię z M. Zielińskim. Czyżby to nowa miłość??? Trzymamy kciuki i czekamy jak rozwinie się ich znajomość...
|
|
|
Dodano: 2008-06-12 23:32 Czytano: 1453 |
Tagi: |
Jeden z polskich tygodników - "Życie na gorąco" - zasugerował, że Doda jest w ciąży!!! Podsumowując ostatnie problemy ze zdrowiem piosenkarki, jej zasłabnięcia i ogólną słabą kondycję, a także to, że Dorota Rabczewska ostatnio nie pokazuje się publicznie, gazeta wywnioskowała, że to może być ciąża! Czy to prawda? Czy potencjalnym ojcem miałby być Radosław Majdan? Dopiero za kilka miesięcy będziemy mogli mieć całkowitą pewność. A z drugiej strony, ciekawe byłoby zobaczyć Dodę w nowej roli...w roli matki! W "Życiu na gorąco" czytamy: "To świetny moment na dziecko. Od kilku tygodni Doda unika pokazywania się publicznie. Nawet wszędobylskim paparazzim nie udało się jej nigdzie przyłapać. To jej zniknięcie obudziło podejrzenia, że jest w stanie błogosławionym. Jeśli tak jest, to z całego serca gratulujemy!"
|
|
|
Dodano: 2008-05-19 15:35 Czytano: 801 |
Tagi: |
Jeden z tabloidów sfotografował Radka Majdana w rastamańskiej czapce. Podobno jest to jego ulubiona część garderoby, odkąd był na ostatnich wakacjach z Dodą. Czyżby sportowiec zmienił swój styl na jamajskiego rastamana...a może to problemy z fryzurą ??? Przekonaj się sam i zobacz zdjęcia: http://www.pudelek.pl/artykul/10235/majdan_jest_rastamanem/
|
|
|
Dodano: 2008-04-24 09:59 Czytano: 559 |
Tagi: |
Plotki o rozstaniu Dody i Radosława Majdana zaczęły się pojawiać już rok temu,a na początku 2008 roku para rozstała się ze sobą na drodze sądowej. Zwykle małżeństwa po rozwodzie, jeżeli nawet utrzymują przyjacielskie kontakty, nie chodzą wspólnie na zakupy ani nie trzymają się za raczki... Jednak Doda i Radek TAK!!!! Czyżby rozwód był tylko jedną wielką manipulacją??? Czy Doda i Radek są nadal razem, wbrew temu co się mówi w mediach? Ostatnio widziano ich w galerii handlowej na zakupach, wyglądali jak para!
|
|
|
Dodano: 2007-06-20 17:45 Czytano: 2858 |
Tagi: |
Jedna z polskich gazet donosi, że już od jakiegoś czasu widuje się w różnych miejscach Warszawy Dodę wraz z Radosławem Majdanem...w kinie, na zakupach, na obiedzie...uśmiechnięci i zadowoleni ze swojego towarzystwa. Możemy się tylko domyślać, że zarówno Dorota jak i Radek nie przekreślili jeszcze tego małżeństwa, a już na pewno tej znajomości. Gazety publikują coraz więcej ich wspólnych zdjęć. Wprawdzie Doda mówi, że nie ma zamiaru rozstawać się z mężem w nieprzyjemnej atmosferze, ale jej decyzja jest ostateczna. Jednak R. Majdan chce uratować swoje małżeństwo z Dodą i wierzy, że tak się stanie. Czyżby tych dwoje łączyła jednak prawdziwa miłość i przeznaczenie??? My trzymamy kciuki i mamy nadzieję, że wszystko zakończy się szczęśliwie dla Dody!!!
|
|
|
Dodano: 2007-04-18 23:35 Czytano: 1664 |
Tagi: |
Ostatnio wiele się działo wokół Dody i Radka. Raz mówiono, że się rozstali, za chwilę znowu pokazywali się razem, jednak sprawa okazała się poważniejsza niż mogło nam się to wydawać..otóż doszło do incydentu pobicia przez Radosława Majdana fotoreportera "Faktu", po tym jak ten sfotografował piłkarza w towarzystwie tajemniczej blondynki. Po tym zdarzeniu Doda napisała na swojej stronie:"Proszę o uszanowanie mojej decyzji.Zdecydowanie odcinam się od spraw dot. Radosława.Decyzja ta jest spowodowana szokiem w związku z opublikowanymi ostatnio zdjęciami mojego męża w towarzystwie innej kobiety. Ciężko mi w tej sytuacji opowiedzieć się po którejś ze stron. Wobec zaistniałych faktów moje życie prywatne nie satysfakcjonuje mnie a nawet przysparza wielu cierpień. Tym bardziej nie zamierzam zabierać w tej sprawie głosu. Muszę poważnie zastanowić się nad dalszymi losami mojego związku. Dlatego bardzo proszę o większą niż zwykle wyrozumiałość i zapewnienie mi spokoju w szczególności ze strony mediów.TERAZ MUSZE W PEŁNI POŚWIĘCIĆ SIĘ PRACY NAD MOJĄ SOLOWĄ, WYMARZONA PŁYTĄ." Czekamy na to jak potoczy się prywatne życie Dody i mamy nadzieję, że piosenkarka zazna szczęścia u boku odpowiedniego mężczyzny...
|
|
|
Dodano: 2007-03-28 23:35 Czytano: 3066 |
Tagi: |
Po ostatnich wiadomościach o rozstaniu Dody z Radkiem Majdanem, para na przekór mediom nadal jest razem i ...wygląda na szczęśliwą. Dorota i Radek ostatnio bardzo często byli widywani razem w różnych miejscach: w kinie, hotelu, salonie fryzjerskim, a nawet na meczu Pogoń Szczecin - Górnik Zabrze. To wszystko utwierdza nas w przekonaniu, że ich związek się nie rozpadł:)Cieszymy się z Waszego szczęścia i życzymy wszystkiego najlepszego!!
|
|
|
Dodano: 2007-02-26 11:48 Czytano: 10479 |
Tagi: |
Gazeta "Fakt" donosi, że Doda zerwała z Radkiem Majdanem! Podobno Doda powiedziała:"Pragnę również powiedzieć, że w dniu 15 lutego zaczął się nowy etap mojego życia, spowodowany co prawda przykrą sytuacją prywatną, o której pewnie będzie już niedługo głośno. Czuję jednak, że będzie zajebiście, a moje życie wejdzie w inny wymiar. "Mówi się, że Radosław Majdan, który mieszka w Szczecinie odnowił znajomość ze swoją byłą żoną Sylwią.Czyżby powodem było to, że Doda chętniej spędza weekendy w warszawskich zamiast w szczecińskich klubach? Mamy nadzieję, że ta cała sytuacja to tylko nieporozumienie.
|
|
|
Dodano: 2007-02-22 13:15 Czytano: 6916 |
Tagi: |
Jesteście ciekawi jak Doda spędziła swoje 23.urodziny? Otóż w tym roku rodzina i przyjaciele Doroty Rabczewskiej wraz ze sponsorami przygotowali dla solenizantki przyjęcie-niespodziankę w warszawskim hotelu Marriott. Doda podjechała pod hotel, wraz z Radkiem Majdanem, ekskluzywnym Chryslerem. Wielką atrakcją by? także olbrzymi neon umieszczony na samej górze hotelu, na którym widniał napis:"Wszystkiego najlepszego Dodziu - życzą przyjaciele!!!!". I co sądzicie o takich urodzinkach?
|
|
|
Dodano: 2006-12-19 18:13 Czytano: 3311 |
Tagi: |
Jak podają brukowce Doda z Radkiem planują wybrać się razem do Meksyku. Może tam rozwiążą swoje problemy i będą w końcu żyli tak jak dawniej. Oby im się to udało. Trzymajmy kciuki!!!
|
|
|
Dodano: 2006-10-06 15:31 Czytano: 5431 |
Tagi: |
Niedawno pisaliśmy o wyjeździe Dody i Virgin w trasę koncertową po USA (Virgin zagra w USA). Niedawno okazało się że w tą trasę Doda wyjedzie bez Radka. Majdan podpisany ma kontrakt z Pogonią Szczecin i jego zobowiązania wobec klubu nie pozwalają mu na wyjazd. Takie jest oficjalne stanowisko małżeństwa. Podobno nie jest to prawda, a prawdziwy powód dla którego Doda wyjeżdża sama to powiększający się kryzys małżeński (Czy Doda zostawi Radka). Mamy nadzieję, że wszystko się dobrze ułoży i Doda nie zostawi Radka w Polsce!
|
|
|
Dodano: 2006-08-18 09:14 Czytano: 16192 |
Tagi: |
Od dłuższego czasu w świecie showbiznesu słychać, że Dodzie nie wiedzie się już tak dobrze z jej mężem - Radkiem Majdanem. Bliski znajomy Dody na łamach gazety "Życie na gorąco" powiedział: "Dorota bardzo się zmieniła. Nie chce nawet z bliskimi przyjaciółmi rozmawiać o stosunkach z Radkiem. Wszystkim opowiada, że jest w porządku, ale ja znam za długo Dodę i wiem, że tym razem może nie mówić prawdy." Co się dzieje w ich związku możemy się tylko domyslać, ale mamy nadzieje, że Doda przetrwa okres kryzysu i będzie dalej z Radkiem!!!
|
|
|
Dodano: 2006-05-19 10:15 Czytano: 7027 |
Tagi: |
Dzisiaj o godzinie 17:15 zapraszamy do obejrzenia programu w TVN "Rozmowy w toku", którego temat brzmi: "To są idole młodych Polek!", gdzie gośćmi Ewy Drzyzgi będą między innymi Doda i Radosław Majdan.
|
|
|
Dodano: 2006-05-14 11:42 Czytano: 2777 |
Tagi: |
Dzisiaj rano po godzinie 10 gościem programu Dzień Dobry TVN była Doda, której towarzyszył mąż Radosław Majdan. Wokalistka zespołu Virgin opowiadała m.in. jak doszło do jej urazu kręgosłupa, o związanym z tym bólu i rekonwalescencji. Doda powiedziała, że to wydarzenie sprawiło iż uważa teraz, że zdrowie to bardzo ważna rzecz. W związku z tym Dorota Rabczewska w programie na żywo przekazała Złotą Płytę zespołu Virgin Fundacji TVN. Płyta zostanie zlicytowana a pieniądze z aukcji będą przekazane na leczenie dzieci. Doda przekazując płytę powiedziała, że ona potrzebowała szczęścia, które jej nie opuściło i niech te pieniądze przyniosą chorym dzieciom szczęście Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z programu w galerii - Doda w TVN
|
|
|
Dodano: 2006-04-21 14:18 Czytano: 4374 |
Tagi: |
Jak donosi Fakt, 16 kwietnia Doda wraz z Radkiem Majdanem odbyła krótki spacer po krakowskim rynku. Niestety Doda nie jest jeszcze na tyle silna, żeby samodzielnie sie poruszać. Do pomocy w trakcie spaceru Doda używała ramienia swojego męża oraz chodzika.
|
|
|
Dodano: 2006-04-20 16:43 Czytano: 1131 |
Tagi: |
Już 12 maja będziemy mogli przekonać się na własne uszy jak Doda poradziła sobie debiutując w nowej roli. Pomimo problemów i bólu związanego z przeprowadzoną operacją wokalistka zespołu Virgin spełniła swoje marzenie - dubbing w filmie rysunkowym. Doda uwielbia "Shreka" i "Gdzie jest Nemo", dlatego też od razu spodobała jej się propozycja podłożenia głosu w "Asteriksie i Wikingach". Radosław Majdan jest dumny z debiutu żony: "Bardzo się cieszę, że udało jej się tego dokonać. Ma świetny głos, intonację i swoje różne fajne powiedzonka"
|
Tagi:
|
Ankieta
Najbliższe koncerty:
Brak koncertów.
Doda w TV:
Quizy:
|